16-tego czerwca w Poznaniu odbyła się kolejna edycja Malta Trail Running. Ten krosowy bieg przyciąga coraz więcej entuzjastów biegania. Nic w tym dziwnego wszak bieganie po "asfaltach" czasem wymaga urozmaicenia. W tym roku wystartowało 200 osób a wśród nich jeden, jedyny przedstawiciel naszego klubu - Zbigniew Tomczak. Blisko ośmiokilometrowa, krosowa trasa niejedną osobę zaskoczyła swoimi podbiegami i zbiegami. Zbyszek uplasował się w połowie stawki zajmując dokładnie 100 miejsce w klasyfikacji generalnej z wynikiem 00:39:28
15-tego czerwca w Żmigrodzie koło Wrocławia dwójka naszych biegaczy wspomagająca czasem ludzi z całej Polski i nie tylko wcielając się w najróżniejszych biegowych imprezach w role pacemakerów wystartowała w biegu na 10km. Tym razem bez baloników pognali wąskimi uliczkami, skąpanymi w słońcu i wypełnionymi gwarem kibiców. Mariusz Adamczyk zajął 25 miesjce w klasyfikacji generalnej (4 w kat.M40) z wynikiem 00:38:48 natomiast Alicja Kapała na pokonanie trasy IV Biegu Smoka zajęło 00:50:32 (155 miejsce w Open).
Arek Kruszona: "Czy da się biegać będąc na antybiotyku i z temperaturą? Da się, tylko po co ?:). Rano przed startem w Grodzisku miałem 37.8, wiedziałem że cudów nie zdziałam ale wynik 1:46 gdzie to 2 tyg temu w Tarnowie miałem 1:31 to istna tragedia i wstyd. No ale co zrobić. Mam nadzieje że nikt z Gniezna ani z Altomu się na mnie nie obrazi ale na chwilę obecną moja osobista klasyfikacja biegów wygląda tak: 1. Grodzisk, długo nic, 2. Bieg Europejski długo długo długo nic, i 3 miejsca nie ma bo Grodzisk i Gniezno zajęły całe podium. W samym Grodzisku mieszka coś około 14 tyś ludzi, z tego wczoraj na trasie stało kibiców z 15 tyś :). Organizacja genialna, rozpoczynając choćby od tak błahej sprawy jak ilość papieru w toalecie, po ilość punktów odżywiania i schładzania na trasie. Momentami czułem się że kibice mają większą radochę z biegu niż ja. Po biegu wolontariusze wpychają jedzenie na siłę mówiąc: niech Pan zje jeszcze kawałek placka, prosimy, całą noc go piekłyśmy dla Pana. Prosimy wypij jeszcze jedno piwo. A nie jak to najczęściej bywa dawaj Pan talon na jedzenie bierz wodę zupę i wynocha. Pogoda jak od 4 lat piekło :). Najśmieszniejsze jest to że nigdy nie miałem dobrego czasu w Grodzisku, co więcej zawsze tam przegrywam z kolegą którego na innych biegam notorycznie leje. I co z tego, Grodzisk to dla mnie jak Boże Narodzenie. Jak Barbórka dla górników. Grodzisk to po prostu święto biegania i biegaczy. To nasz dzień."