Ostatnią w tym roku okazją żeby pościgać się we Wrześni był Bieg Powstańczy.

Termin: niedziela 8 grudnia, miejsce startu: ul. Warszawska, meta: ul. Koszarowa tuż obok Zespołu Szkół im. Powstańców Wielkopolskich.

Był to kolejny bieg z cyklu biegów w których miałem nie startować. Pierwsze dwa tygodnie grudnia miały być resetem po sezonie 2019. Bieżący rok obfitował w liczne biegi, mordercze treningi, dużo pracy i sporo nieprzespanych nocy. Zapisałem się na te zawody za namową kolegi który miał tego dnia wpaść z wizytą i przy okazji mieliśmy sobie przetruchtać te 10 km spokojnym tempem. W piątek przed startem otrzymałem wiadomość, że niestety z przyczyn losowych do naszego spotkania nie dojdzie. Jak już byłem zapisany to szkoda było nie pobiec i założyłem sobie, że ukończę zawody bez większego szarpania, żeby sobie krzywdy nie zrobić.

Przed startem spotkałem Adama Pilarskiego, który przyjechał się konkretnie ścigać. Nasz zaprzyjaźniony biegacz zajął tego dnia drugą pozycję. Ja natomiast realizując zamierzony plan osiągnąłem 13 pozycję z czasem 39:32. Warunki pogodowe tego dnia nie należały do najłatwiejszych, gdyż momentami wiał dość silny przeciwny wiatr.

Pisząc ten post w ostatnim dniu roztrenowania już nie mogę doczekać się poniedziałku kiedy będę mógł założyć sportowe buty i wyjść na pierwszy trening przygotowujący mnie do kolejnego sezonu. Zimę chce konkretnie przepracować zarówno w terenie jak i na siłowni, żeby w przyszłym roku popracować nad poprawą swoich życiówek.

Czekamy na Ciebie

Klub Altom © 2020. All rights reserved.