Bieg Lwa - Tarnowo Podgórne


"Oczywiście jestem szczęśliwy, bo zwyciężyłem, ale czas nie jest za dobry ze względu na pogodę – jest za ciepło." - Cosmas Kyeva (Kenia) Jeżeli zwycięzca półmaratonu pochodzący z Kenii mówi że w Tarnowie Podgórnym było za ciepło - to wiedz ze coś się dzieje :) I rzeczywiście się działo...



Altom "w tropikach" reprezentowało 5-cioro zawodników:

Lech Salita w biegu na 10 km

oraz w półmaratonie:

Asia Basińska, Marcin Pater, Zbyszek Tomczak, Leszek Wojtaszak

 

Któryś z zawodników powiedział: "Czuję się jak w Grodzisku" i rzeczywiście, przyjęcie zgotowane przez mieszkańców Tarnowa było porównywalne z tym w Grodzisku. Ilość węży i zraszaczy wystawionych na ulicę była ogromna, a wielkie podziękowania należą się organizatorom za kostki lodu w woreczkach.

Wyniki były oczywiście adekwatne do pogody (jeszcze tym razem nie pokonaliśmy Kenijczyków, chociaż przez chwilę biegliśmy z nimi "łeb w łeb" - gdy nas dublowali :) ).

Najszybszy był Zbyszek, potem Marcin, Leszek i Asia.

Ciekawie przedstawia się "altomowa" rywalizacja w "Setce Stihl'a". To czas mierzony na ostatnich 100 metrach półmaratonu.

Tu najszybszy był Leszek, 4 sekundy wolniejszy Marcin,Zbyszek i 1,5 sek za nim Asia.

W niedzielę Grodzisk i porównamy - i organizację i temperatury... :)

 

Relacja Leszka Wojtaszaka

Galeria